pamiętasz wielkiego niedźwiedzia sąsiadki
którego trzymała w pokoju jak babcia
porcelanową w sukience z balu koronek
pełną przepychu w tuż powojenne czasy
albo ten tort ze świeczkami nasz był
zupełnie inny lecz własny jak chwile
wydarte zdaniem trzaśniętych epok
już nigdy stało się długą bezwiedną chwilą
rozdartą tylko czas mrużył oczy
by nie ustąpić drogi zdrapanym powojom
musu bez lukrowanych daktyli i żelków
misiów uśmiechu i ognia
Wasze opinie
Mithril
04 kwietnia 2008 07:09
83.20.107.**
Uuups Emi tym razem chyba przedobrzyłaś...................mam w poczuciu
nadsłowie i kulejącą wersyfikację................ale może to tylko
ja............Serdecznie Pozdrawiam!
<<
1 >>