okazałaś się kimś kogo sobie nie wymarzyłem
::: Damian :::
spotykam cię
w tej samej knajpie
nad tym samym piwem
z tą samą łzą
nie chce rozmawiać
może tylko patrzeć
kciukiem ścierać szminkę z kubka
opróżniać popielniczkę raz czy dwa
tak wiem jestem bardzo zboczony...
esej o liniach papilarnych
rozprawka o palcach na twarzy
notka biograficzna o tym co nas łączyło
bo zawsze byłem karmiony zapachami
moje sny są policzone.
Wasze opinie
Bez tego zdania w trzeciej strofie. I proponuję "a moje sny są
policzone". Reszta - tak. Z najświetniejszym "zawsze byłem
karmiony zapachami".
Bardzo ładny wiersz. Czytanie - prawdziwa przyjemność.
A mi się wszystko podoba, cały wiersz, każdy wers, puenta, taka jakiej
podświadomie oczekiwałem. Pozdrawiam :)

jollla
16 listopada 2009 23:20
89.230.78.**
Podoba mi się. A dziewiąty wers taki w sam raz, wyrazisty i można przy nim
odetchnać, uśmiechnać się, usiąść wygodniej w fotelu... :-) Szczególnie
dobry ostatni dwuwers. Pozdrawiam.

Adrien
16 listopada 2009 20:35
89.228.91.**
"moje sny są policzone." jedynie to mi kuleje:) Ale wiersz jest w
porządku:)
Jestem rozdarty. Wers dziewiąty beznadziejny, co zostało zrekompensowane
wersem ostatnim.

Lenka
16 listopada 2009 16:00
153.19.93.**
Wg mnie ciekawy wiersz. Pozdrawiam
<<
1 >>