|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Anon: 15484874
OW: 12 mar 10 (pią) 21:40
Ilość wizyt: 2
Obejrzanych stron: 10
Użytkowników online: 140*
Zalogowanych online: 30
Pracownikom Ośrodka Braille'a w Bydgoszczy
O, jaka przepaść niezwyciężona!
Lecz oto na skraju staje i słuch natęża
Rycerz co nie takie przepaści zwyciężał
Dzierżąc w ręku laskę zamiast oręża:
„Bo potężna” – mówiła wróżka pełna mocy
Która mu przyszła z nieba – do pomocy
Gdyż miała dar, którego mu zabrakło
Widzieć niewidzialne i magiczne światło
Ja stałem po drugiej stronie skamieniały
Bo i czas dla chwil przepastnych jest za mały
I aby rzeczy właściwie się stały
Cały świat musi być cichy, oniemiały.
On był bardzo nieufny, gdy mu doradzała:
„Teraz, chodźmy! Oto jest powietrzny szlak”
„Nie, nie” – mówił, a potem: „już, tak!”
Lecz dotąd potulna i miękka zmężniała
I rycerza wróżka w porę zatrzymała
Bo już świat ruszył i pomknęły samochody
I już nie było zielonego światła
Bo już znikła magia prostej sceny
Tylko kurtyna jeszcze nie spadła
|
Opinie czytelników serwisu : |
Ulubione Poleć Drukuj |