|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Anon: 19328997
OW: 27 sie 10 (pią) 04:36
Ilość wizyt: 2
Obejrzanych stron: 31
Użytkowników online: 46*
Zalogowanych online: 4
Wciągam wicher jak rumak, gdy na step wybieży,
wicher od Tatr wiejący, bystry, ostry, świeży - -
zda mi się, że potargam wszystkie ziemskie sidła,
że mi u ramion rosną długie orle skrzydła
i poniosą mię w przestwór... Słońce się zachmurza,
śmignął z chmur wąż płomienny, zahuczała burza,
wodospadem deszcz lunął. W tym olbrzymim szturmie
wichru, deszczu, piorunów: duszy mej muzyka-
budzi się - głos w niej zagrzmiał jak w wojennej surmie,
melodia ją napełnia szalona i dzika,
a skrzydła orle, co mi u ramion wyrosły,
w niszczących potęg chaos duszę mą poniosły.
|
Opinie czytelników serwisu : |
Ulubione Poleć Drukuj |