Zarejestruj nowe konto
Zaloguj się
Dodaj nowy artykuł do naszej bazy
Przeszukiwanie serwisu www.poema.art.pl

Strona główna -> Polska współczesna -> Świetlicki Marcin -> Henryk Kwiatek

Spis rzeczy

Forum

Wydarzenia

Po Wt Śr Cz Pi So Ni
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

Szukasz pomocy?

Informacje

Narzędzia

Bonus

Patronat

X-net, Punkt Wymiany Ruchu Międzyoperatorskiego PLIX

Stale współpracują

Recytacja, internetowy serwis recytatorski


Anon: 15139079
OW: 04 mar 10 (czw) 13:48
Ilość wizyt: 2
Obejrzanych stron: 8

Użytkowników online: 158*
Zalogowanych online: 21



Poprzednia publikacje w tym dziale : Gotowanie Następna publikacje w tym dziale : Kochanie

Henryk Kwiatek


Henryk Kwiatek przyjaźnił się z gościem ze świętego obrazu.

To był jedyny facet, z którym mógł to robić.

Wracał do domu- zaparzał herbatę,

a wtedy święty obraz doń z obrazu schodził.

I rozmawiali. Henryk Kwiatek mówił

o wszystkim, co mu się zdarzyło tego dnia a święty

milczał i świętymi oczami na Henryka patrzył.

Henryk Kwiatek przyjaźnił się z gościem ze świętego obrazu.

Bo z kim się miał przyjaźnić? No przecież nie z księdzem,

co raz do roku po kolędzie chodził.

Bo z kim się miał przyjaźnić? Przecież nie z listonoszem,

co raz na miesiąc mu rentę przynosił.

 

Henryk Kwiatek...

 

Henryk Kwiatek przyjaźnił się z gościem ze świętego obrazu.

Któregoś dnia wrócił z miasta- zaparzył herbatę.

A obraz zszedł z obrazu i usiadł przy stole,

a listonosz nie przyszedł i renty nie przyniósł.

Następnego dnia także listonosz nie przyszedł.

Henryk Kwiatek co chwilę do swych drzwi podchodził.

Minął tydzień czekania- listonosz nie przyszedł.

Henryk Kwiatek do gościa z obrazu powiedział:

-Ja dotychczas nie chciałem niczego od ciebie.

Wiem doskonale, że ty możesz wiele.

Ja do tej pory niczego od ciebie nie chciałem,

więc teraz o pożyczkę chcialbym cię poprosić.

 

Henryk Kwiatek...

 

Święty gość długo milczał i patrzył świętymi

oczami na Henryka- Henryk Kwiatek znowu

poprosił o pożyczkę. A gość palec uniósł,

popatrzył na Henryka i powiedział:

                                                              -MIŁOŚĆ...

 

Teraz kamera opuszcza mieszkanie

i widać blokowisko przeraźliwie czarne

i widać czarne niebo- i na niebie czarnym

WIELKIE I BLADE PRZERAŹLIWIE SERCE.



Opinie czytelników serwisu :
Ilość opinii : 0
Dodaj własny komentarz
Pokaż komentarze na stronie

Statystyki publikacji :
Ilość odsłon : 9559

   Dodaj do ulubionych Ulubione
 Wyślij link do tej strony znajomemu Poleć
 Wydrukuj stronę Drukuj


Copyright 1999-2009 Poema Inc.
Powered by PoemaWebsiteBuilder 3.3
Czas działania programu : 0,09 s.