Wasze opinie
Jesteśmy maszynami, które mają defekty nie do naprawienia, defekty wrodzone
lub spowodowane przez kolizje, czołowe zderzenia z tysiącami nieustępliwych
przeszkód w ciągu lat. Byliśmy wrakami krawiącymi rdzą gdzieś na
złomowisku.
"...od bladego świtu rozwiany pospolitości dnia sztamp, dzień ten
podyktowany był na prośbę wyższej wagi w kategorii obowiązkowego
rozdania... mrużąc oczy biedaczysko świadom jest przepychu soczystości
barw, rozumie miejsce, rozumie ten czas... tłumi głos jego rozchichotana
kasta reszty obowiązkowych z tali kart, tłumacząc to sobie wyniosłą
oszczędnością słów bez nadmiaru kooperacji budzi się po łykach kilku w
epicentrum ruchów krępacji, kłopotliwych spojrzeń, niewygodnych zapytań, w
myśli za myślą rozproszeniu biustem rozlazłym z naprzeciwka... to żeś
wtopił bratku... kurczy powoli się pole widzenia, zwężają się ściany,
brakuję powietrza a na widok dwóch mówisz że widzisz palców trzy... idę
stąd... uśpione niechaj będą wszelkie środki komunikacji, zaklinam usta,
nadaję tempo krokom swym, następuje magiczne przesunięcie czasu i miejsca,
rzucam się w wir zagadek treści w kolejną scenę, kolejny wers a płaszcz
odbiorę jutro... budzi się klęcząc na kolanach, dłubiąc palcem w piasku,
walcząc z księżycem na spojrzenia... taki już los... ene due rike fake
torba borba ósme smake deus deus kosmateus i morele baken baks, wypadło na
Ciebie! zrozum, pojmij, przytul, obroń przed demonami"
Drapiąc o ściany wyślizgujące mi się spod palców Dienie zbierają się i
ostrzegają
Pełzają wokół mnie o czwartej nad ranem Wolność - to tylko
złudzenie Czekające na granicy miejsc, które odwiedzasz we śnie U istoty
rozsądku - zdrada uczuć
Błędy, które popełniłem rozerwały moje sumienie
Wzdłuż szwów
zrozum
że to co widzę nigdy się nie skończy
nie może być teraz tak, że
życie odeszło
zbyt prawdziwe by to przezwyciężyć
to jest zbyt realne,
zbyt realne
dzisiaj moje ręce są związane
dzisiaj sądzę, iż odkryjesz
że
teraz nie jestem sobą, światło umarło
to zbyt realne by uciec i ukryć
się
unosiłem się na wodzie
coś próbowało mnie wciągnąć
unosiłem się na
wodzie
coś próbowało mnie wciągnąć
próbowałem żyć swoim życiem
nie
pozwoliłoby mi...
próbowałem żyć swoim życiem
nie pozwoliłoby
mi...
zrozum
to co widzę nigdy się nie skończy
teraz nie jestem sobą,
światło umarło
to zbyt realne by uciec i ukryć się
..rzadko kiedy trafia coś do mnie tak... dogłębnie... każdy przecinek i
jego brak.. każdą kropkę nad i przeżywam prawdziwie... dziękuję...Ps.
wybacz za daleko idącą śmiałość =)... pozdrawiam ciepło !
"Oderwana od życia Sama
wśród czegoś, w czym
pragnę się
pogrążyć
zagrać z twoim złem w środku
Chcę, uwolnić, to, co już nigdy
się nie zdarzy
zagubiony i samotny
uwięziony w twym umyśle
z tym jak
próbowałaś
znów mnie zniszczyć
czekałaś i żyłaś dla nikogo
próbowałaś
kompletnie odmówić swemu życiu
Karmiona niczym
nigdy nie żyłaś w
zgodzie ze mną"
"Poniżony i bezradny, uczący się modlić,
modlący się o widzenie,
które pokaże mi drogę,
pokaże mi sposób, w jaki mógłbym ci
przebaczyć.
Pozwól mi by tak się stało, pozwól mi uzyskać przebaczenie.
i
pokaż mi drogę, którą mógłbym iść.
Oświeć mnie,
ja tylko modlę się za
ciebie, byś pokazała mi,
gdzie mam zacząć mieć nadzieję na ponowne
połączenie z tobą?"
"Nie chodzi o to jak wyglądasz
Nie chodzi o to jak się poruszasz
Nie chodzi nawet o kolor twoich pieniędzy
To daje ci mój szacunek
Nie
chodzi o to jak rozmawiasz
Nie chodzi o to jak mówisz
Zwracasz uwagę i
wymawiasz głośno słowa
Dla tych, którzy naprawdę o to dbają
Mogę to
poczuć
Przywołujesz mnie w sposób, do którego przywykłaś
Czas nie ma tu
znaczenia
Ooch
Kłamstwa
Kłamstwa, to wszystko co mówiłaś
Czasami
czuję się jakbym był lunatykiem
W imponująco dużym, nawiedzonym domie
Po prostu zawadzam otaczającej mnie ciemności
Wygląda na to, że nie
mogę zasnąć w nocy
Mogę to poczuć
Przywołujesz mnie w sposób, do
którego przywykłaś
Czas nie ma tu znaczenia
Ooch
Kłamstwa
Kłamstwa,
to wszystko co mówiłaś" [Dead Can Dance "Can U Feel It"
"Żenujesz swój głos I ręce swoje wznosisz Tak modły zaszczytne
odmawiasz Nie czujesz strachu przed ręką człowieka Zbłąkaną swą duszę
nawracasz. Nie minie też wiosna Nie minie też zima Bo w zimie do wiary
przymarzniesz Gdy zobaczysz na tacy Złocący się pieniądz I swego boga
okradniesz. Gdy cię kara zaszczytu dosięgnie Gdy serce twe w trumnę upadnie
Zrobi ci się przykro, że w boga wierzyłeś Bo ci człowieka zabraknie. I
spojrzysz wtedy z zadumą na kościół Popatrzysz przed jego wrota Zobaczysz
żebraka Który się nawraca Bo mu brakuje złota. I spojrzysz na złoty odlew
krzyża Pogardzisz nim wtedy tak wstrętnie Gdy złoto za boga zacząłeś uważać
Straciłeś swe życie młodzieńcze." [Przeciw "Odwrócony od
Boga"]
"Chodź i skosztuj gorzkiego owocu
Wysączę z ciebie wszystek
sok.
Uwolnij tego prężącego się węża
I włóż głowę w moją pętlę.
Chodź,
chłopcze, uklęknij przede mną
I ucałuj mój sekretny ołtarz.
Przyjdź do
mnie niczym młody byczek na rzeź
Poczuj moje trujące ukąszenie
Tej nocy
rozpościeram skrzydła.
Cóż ma szczęśliwa, męska ofiara odpowiedzieć na
takie zaproszenie.
Co mam do stracenia. Bierz moją krew, bierz mój
sok." [Inkubus Sukkubus "Intercourse With The Vampyre"]
To było kiedyś i nieprawda

Ainadal
31 października 2005 18:35
84.10.228.***
urzekające
"Pogrążona w śnie jest róża, w zmęczonej niewinności czasu marzeń.
Bezpieczna w wygodnych nikłych objęciach drzemki. Błogo nieświadoma,
nieświadoma bliskości. Powracające wspomnienia wyłaniają się z głębin snu o
starych, niezapomnianych tajemnicach. Toną pod powierzchnią tylko na tak
długo, abyś zdążyła złapać oddech. Wracają by dusić cię, gdy budzisz się
samotna. Rozdarta wewnątrz, pozostało tylko jedno miejsce do którego możesz
się zwrócić. Długoterminowy problem, tymczasowe ukojenie, w każdym razie
pieprz to wszystko, możesz udawać, że jesteś szczęśliwa. Tyle lat żałosnych
kłamstw, pustych obietnic i niespełnionych marzeń rozsypane jak proch na
wietrze. Wypatrywanie słońca, które zostało zaćmione czarnymi, opierzonymi
skrzydłami. Jutro nie nadejdzie nigdy, zawsze był tylko jeden dzień, ale
teraz jest już za późno." Anathema [wstęp do] ´Judgement´
Mam jedno pytanie archaniele: czy czytasz swoją pocztę?!
Jak do cholery zrobić odstępy między wersami, tutaj?
Czekam na rychłą
odpowiedź.
<<
1
2 >>