wobec takiego szermierza Boga, chwały Pana, krzyża, wszelkiej żałości,
Twardowskiego, pieśni Indian, Octavio i "purpurowych rozbłysków
tryskającej krwi, to rzeczywiście, to powyższe jest mało krwiste, mało
uduchowione i mało niebiańskie, ale jest. I jest moje. Twoja strona
wykazuje natomiast jedynie ocenę. Nie dajesz nic z siebie. Albo się
przychylasz albo nie. Chcesz byc Bogiem, ponadbogiem. Do kolegi, ktory
zasłania się tak wielkim logo można jeszcze dorzucić, iż jest karłem
natury, która jest i zła i dobra i wierząca i niewierząca. Po prostu jest.
I polecam zajrzeć do historii, w której znajdziesz, kolego, i czasy, kiedy
byliśmy poganami i czasy, kiedy dla własnych korzyści, ściągaliśmy tych z
krzyżami na płachtach. Ucz się, boś dla mnie pyłem jeno...
Cóż nam pozostaje, panowie i panie, prócz zgrzytania zębów, po przeczytaniu
utworów ów pani, która obwołała się poetką.