...hello and welcome to our
laboratories
we'll give you the guided tour now
if you please
here in the fruit department
as you can see
everything's made to order
chemically
isn't progress simply wonderful?...
Wasze opinie
path79
19 czerwca 2009 19:21
79.163.201.**
To ja też chcę dać zasłużonego pozytywa za całokształt:P

ctg
28 maja 2009 18:28
85.31.247.**
Dzięki. Jak założysz punkrockową kapelę to z chęcią zrobię wam okładkę do
demo:).
Pozdro z Podlasia
mroczne, mroczniejsze, najmroczniejsze...
świetne prace.pozdrawiam
Cześć Ola. Przepraszam, za długie milczenie, ale jakoś nie mogłem się
zebrać do napisania. Miałem dużo na głowie przez ostatnie kilka miesięcy,
ale ostatecznie raczej zmieniło się na lepsze. Bardzo rzadko jestem w
Toronto i jeszcze rzadziej zaglądam na poemę. Za dwa tygodnie wyjeżdzam na
dłużej za granicę i te ostatnie dni w kraju spędzam z Polą u rodziców.
Uściska Natana od wuja steta. Na pewno napiszę do Ciebie z Londynu.
Pozdro
Stet
~olaaa
31 sierpnia 2006 22:34
83.20.185.**
Czy ktoś tu czasami zagląda:) Szukam informacji o moim ulubionym autorze
"obrazków":))))) Catthegamer dawno się nie odzywałeś, e-mail
pusty a w Koniowie czasami myślą o Tobie ciepło......
Przepraszam Magdaleno ale moje z zycie osobiste zmienilo sie kilka tygodni
temu w horror i zanosi sie na to, że koszmar potrwa jeszcze kilka miesiecy.
Ja teraz pierwszy raz od akilku tygtodni mkam okazje posiedziec 2 godziny
przy kompie zdostepem do sieci. Jak to wszytsko o czym wspomnialem sie
skonczy to napewno do Ciebie napisze. Na razie moge jedynie pozdrowic i
zyczyc wszystkiego najlepszego. Obiecuje ze jeszcze sie odezwe. Lukasz
Lukaszu Lukaszu...
ach coz mam rzec na slowa Twe
nic wiec nie
rzekne...jedynie ze zagladam i nic nie znajduje w mej skrzynce
:]
hmmm..kobiety faceci...kazde od kazdego czegos oczekuje najczesniej
urojonych zachowan zauwazonych na szklanym ekranie...a ludzie niestety sa z
miesa
faceci tez
i kobiety
...
trzeba chyba wyczekiwac TOWARZYSZA a
nie wielkich namietnosci..
ale co ja moge wiedziec...
Cześć Mario Magdaleno. Na początek chciałby życzyć Tobie dużo miłości z
okazji dnia wszystkich kobiet. Jak Tobie kiedyś napisałem myślę o Was jako
o najbardziej wyjątkowych istotach na Ziemi (nie kokietuję cię wcale, a
wcale). Chyba już czas wziąść tych okropnych facetów, wiecznych turystów,
pod kobiecy obcas. Proszę tylko byście nie naśladowały nas w naszych
największych przywarach i pozostawały ciepłe i rozumiejące jak tylko Wy
kobiety potraficie. Zawsze będziemy troszkę Waszymi dziećmi.
Kurcze Adrian godzimy się jak w amerykańskim filmie (dobrze, że to nie
statdion) Ja też cię przepraszam bo nie zawsze byłem wobec Ciebie w
porządku, końcówka wyszła zupełnie na opak. Jak wielokrotnie ci mówiłem
lubię cię kuzynie i proszę nie stwarzaj wrażenia jakby kiedykolwiek
łączyła nas relacja ,,mistrz - uczeń´´. Jak wiesz żaden ze mnie
mistrzo, a uczyliśmy się od siebie nawzajem. Z tym trzecim poziomem to mnie
rozwalieś, ale gdybyś kiedykolwiek wybierał się na poszukiwania to nie
zapomnij ,,poziomicy´´;) - mówię to jako Twój mistrz:). Na
koniec napiszę ci, że Twoja obecność bardzo mi pomagała i pomaga. Dziękuję,
że nigdy nie dałeś mi odczuć, że w jakikolwiek się od siebie różnimy,
broniłeś mnie i pomagałeś mi w ciężkich chwilach (pamiętasz nasz pinpong
na Curie? Ale dostałeś łupnia). Dziękuję, że pomagasz mi z Polą (nie mógł
mi się trafić lepszy chrzestny), która bardzo cię lubi i często o ciebie
dopytuje. No to na koniec Pozdroll z R1 i powodzenia kuzolocie.
~adi
23 lutego 2006 13:46
217.173.176.**
hej, może zaczne tak - nie jest mi przykro, że wszystko potoczyło się tak
jak to obaj pamiętamy, chociaż to w sumie pewnie dwie całkiem inne wersje
tych trzech lat, które spedziłem u Ciebie, nie żałuje niczego co oddalało,
albo odwrotnie, przybliżało nas do siebie naprzemian jak w kole Fortuny,
która widocznie nie zawsze była obecna na stanowisku pracy. Pamiętasz słowa
utworku zatytuowanego Satan?? Ojciec poucza w nich syna, że nie tych
rzeczy, które zrobilismy należy żałować, ale tych, na które się nie
zdecydowaliśmy. Żałuje jedynie tego, że nie wszystko zostało powiedziane,
że omijaliśmy oboje sprawy, które były dla nas najważniejsze, że tak trudno
przechodzi mi przez usta słowo przepraszam, prosze, nie. Moja znajomość z
Tobą, sytuacje, rozmowy...znam Cię na tyle dobrze, że domyślam się czego
czasami oczekujesz...Dziękuję, i Przepraszam, nie dla tego, że to
powinienem zrobić, ale dla tego, że tak na prawdę myślę, nie kłócmy się
(dla nie wtajemniczonych podziwiaczy prac Stetka: nie jesteśmy gejami,
Superstetek to mój kuzyn, i jestem z tego dumny). I can´t go back to
yesterday, because I was a different person then, chociaż to okaże się
dopiero, gdy dostąpie trzeciego poziomu;)
Cześć. Dzięki za zaproszenie. Przemyślę:)
delapente
15 stycznia 2006 23:04
62.234.53.**
I´m breaking my attachment to physical power and possessions because
only through destroying myself can I discover the greater power of my
spirit.
so come come
<<
1 >>