Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

Miasto w którym mieszkam
urodziło się w tym samym dniu
i o tej samej godzinie co ja
- mogłoby być fortecą
twardą jak pomnik
w rękach którego złom
przyjmuje formę rdzewiejącej alegorii
- nocne ulice i rozjaśniony sen
prostytutki jakby lament
cudzego westchnienia

Nie będąc w ścianach pokoju
jestem w murach miasta
pytano co robisz gdzie pracujesz
stań na nogach nie na głowie
- gdy pytanie pomijam milczeniem
śmieją się lub mówią ...

Przechodzą przez skrzyżowania -
gdzie światła naigrywają się
z ludzkich potrzeb - dróg indywidualności
powiedziano - masz wybór
nie dając nic w zamian

z okna mego domu
mam widok na plac defilad
i widzę twarze w połowie
niewyśpiewanych próśb
a pytają czy wystarczy
armatniego...

I widzę jak na dłoni że
niepotrzebnie się denerwują

Miasto w którym mieszkam
umiera powoli wraz ze mną
a przecież rośliśmy dom w dom
ciało w ciało jak
niebo w niebo - by ktoś inny
urodził się w tym samym
dniu o tej samej godzinie
by mógł nazywać ulice
na których spotykamy
tych samych ludzi
Ilość odsłon: 4875

Komentarze

luty 05, 2005 20:32

miasto może i umiera, budynki kruszeją infrastruktura się starzeje ale nie umiera to coś co pozwala Nam identyfikować się z miastem, to kiedy zamykamy oczy i widzimy mostek na którym upadły nam lody albo ulicę na której mocno rozbiliśmy kolana biegnąc w krótkich spodenkach w niedzielne upalne popołudnie. Miasto upadnie i umrze ale zostanie ten czar z którym nam sie kojarzy.

Icari

grudzień 29, 2003 14:03

miasto umarło, niech żyje nowe miasto ! naprawde miasto zabiliśmy, morderstwo z premedytacją domaga się zemsty, czas zamienić dziwki na kolorowe pomniki :) a anatidotum ? moim zdniaem spuszczone oczy nie wystarczą

attave

październik 06, 2003 11:54

Niesamowity hymn gasnącego miasta! Wspaniałe, dziękuję. Oskar Rakowski