Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

Pamiętasz tamte chwile piękne, ulotne, jak wiatr? Twe słowa, Twą 
zazdrość i gniew. Ale i Twą miłośc, marzenia i myśli. To wszystko łączyło 
nas przez pewien czas. Czas smutku, łez i wielkiej radości. Lecz teraz 
zostały tylko wspomnienia i ból, że wspólne marzenia nie ziszczą nigdy 
się. Czyja to wina?
Pamiętasz moment naszego pierwszego spotkania? Przez cybersieć 
powiedziałam: Witaj! i od wtedy nie chciałam mówić: Żeganj! Lecz teraz 
muszę to powiedzieć, bo wiem, że nic nie da się naprawić ani odzyskać. 
Bóg zaczął i Bóg skończył i wspólną miłość zakończył. Jeszcze wiele słów 
chciałam Ci wyszeptać, lecz mój czas się skończył. Jedno się nie 
skończyło: miłość do Ciebie w moim sercu nadal mieszka...

2.05.2003
Ilość odsłon: 561

Komentarze

The Night Shadow

czerwiec 22, 2003 22:07

ja też wiem.........co znaczy tracić.....