Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

Śnił mi się dziś cyrk
Pełen sztuczek, koni i barw
Lecz śniły mi się też łzy,
Które tak jak sztukmistrze
Zaskakiwały, pojawiając się
Znienacka.
Połykacz ognia 
Straszył małe dzieci.
Klauni je rozśmieszali.
Konie biegały wkoło,
Tak jak im kazano,
Foczki, te śliczne, małe foczki
Podrzucały piłeczkę 
Ale nie dla zabawy,
W zamian chciały ryb,
Ta interesowność aż od nich biła.
Ta interesowność jest taka sama 
Jak u ludzi...
Pokochać kogoś bezinteresownie?
To już nie modne i zapomniane
Tylko nie wiem, dlaczego,
Ja za każdym razem,
Gdy inni się śmiali
Ja zamiast tego 
Płakałam...
Czy to miało mi udowodnić,
Że jednak ktoś 
Może kochać bezinteresownie...?
A ludzie domagali się więcej
I byli roześmiani
Czy ktoś mi to wytłumaczy
Dlaczego 
Wśród tłumu roześmianych twarzy
Tylko ja płakałam...?
Ilość odsłon: 620

Komentarze

The Night Shadow

lipiec 10, 2003 12:05

kochać bezinteresownie?? domyślam się że to kochanie "nie dla zabawy" lecz dla odwzajemnienia. Wiersz bardzo dobry, pisz więcej takiech, to się ludziom podoba:)....

pbaranski

czerwiec 30, 2002 21:25

mi takze ten najbardziej sie podoba. ale nie moge napisac dlaczego - spiesze sie przemyslec pare spraw...

Nobody

czerwiec 04, 2002 21:18

Ten najbardziej mi się spodobał... jest chyba najbardziej "poetycki" spośród tu zamieszczonych