Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

Śniło mi się dziś zoo
Gdzie miła
Acz znudzona pani
Sprzedała mi bilet
Staruszek uśmiechnął się
Bezzębnym uśmiechem
I podniósł następny papierek
Rzucony bezmyślnie
Przez jakiegoś człowieka,
Który uznaje się za inteligentnego
Przeszła obok mnie wycieczka
Albo i dwie
Przeszli głośnym stadem,
Którego głosu niezrozumiałam
Minęłam słonie, zebry i konie
Żyrafy wyginały majestatycznie
Swe szyje
Ale to wszystko było
Takie szare i bure
Ludzie byli znudzeni 
Codziennością dnia
A ja była znudzona
Bo w tym zoo
Byłam już chyba 
Z pięć razy
Sama...
Ilość odsłon: 718

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.