Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

Wszystkie drzwi zamknięte
Okna pouchylane
Wietrzy się
Czy teraz już dobrze?
Nie!
Zawsze coś jest źle, nie tak
Albo mogłoby być lepiej
Czy naprawdę zawsze robię źle?
To jest niemożliwe
Chociaz ja nawet kochać was 
Nie mogę tak jak chcę
Po prostu nie mogę
Dużo rzeczy mnie w was drażni
Sama nie wiem, co
Sposób bycia, wysławiania
Czy stosunek do mnie?
Nie wiem
I nawet nie chce wiedzieć
Wolę was nie kochać
Niż być zmuszana do miłości

Lecz przecież jak mogę
Nie kochać ludzi,
Którzy mnie stworzyli?
To niemożliwe.
Kocham. Kocham jak dziecko,
Bo tym dla was jestem.
Zawsze będę waszym dzieckiem.
Bo kocham was.
Ilość odsłon: 803

Komentarze

Szafranka

czerwiec 17, 2003 12:47

Przypomina mi sie podobna sytuacja, ujeta w wierszu "wszystko takie uparte i ślepe" . Trudno jest być idealnym w oczach rodziców. Oni przeciez tez zmieniaja swoje poglady, lecz chca widziec w nas czastke siebie, pomoc uniknac wielu pułapek jakie szykuje nam zycie. Mimo wszystkiego, co mówią, wierzą, że sobie poradzimy...