Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

To był tylko jeden taniec
Zwarliśmy się w nim, Ty i ja
Oplotłam rękoma Twoją szyję
A Ty mój talię.
Świat zaczął wirować wolniej.
Wtedy mnie pocałowałeś
Jak jeszcze nikt.
Nie chciałam końca tej piosenki
Nie orkiestra gra!
Byłeś ze mną
I widziałam, że na nas patrzą
I że są tacy, którzy się sprzeciwiają,
Którzy chcieli nas rozłączyć.
Broniliśmy się długo.
Dla nich za długo.
Dali spokój
Zostaliśmy sami,
Ale byliśmy razem.
My, tylko my.
Trzymając się za ręce, 
Wybiegliśmy stamtąd
Padało…
Wśród deszczu biegliśmy przed siebie
Mokrzy, zmęczeni,
Ale szczęśliwi
Radości, weseli.
Dobiegliśmy do jakiejś chatki
Na tarasie siedział kot.
Pocałowałeś mnie, 
Wziąłeś na ręce
I wniosłeś do środka.
Spędziliśmy tam noc
Razem noc
A zawartość nocy
Niech zostanie naszą tajemnicą…
Ilość odsłon: 621

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.