Szanowni Państwo. W związku z rozpoczęciem wygaszania serwisu Poema informuję, że końcem marca 2017 zablokowana została możliwość logowania się, a co za tym idzie tworzenia nowych treści. W okolicach października 2017 serwis zakończy swoją działalność. Zachęcam do zabezpieczenia własnej twórczości przed datą wygaszenia, później nie będzie takiej możliwości.

Arkadiusz Kuryłowicz

Noc przycupnęła już,
Jako czarny kot,
W kąciku.

Noc zmrużyła już swe oczy,
Przed blaskiem słońca,
Który oślepia. 

Puszyste, kocie futerko
Zalśniło
Jak srebro.

Poruszone wiatrem 
Zadrgało
Jak liść.
W oczekiwaniu 
Na zachód
Spędzi kilka godzin.

Odpocznie.

A ogon da znać,
Że już czas,
Aby wyjść z kryjówki
I pokazać swą ciemna twarz.

Wtedy cały świat zostanie przykryty
Ciemnym, kocim futerkiem. 

Które lśni
Srebrzystymi promykami.

Te promyki – to gwiazdy,
Które spadają, gdy kot zmienia futerko.

A gdy noc znowu przycupnie
W jakimś ciemnym kąciku
Wstanie nowy, wspaniały dzień…
Ilość odsłon: 641

Komentarze

Och

wrzesień 02, 2002 20:09

Kotek spija mleczko snem słońca...